Marta

Zapraszam na mój blog

Kim jestem

Jestem rowerzystką, wielbicielką biegania, jogi, kulturystyki, tenisa stołowego i filmów kryminalnych, szczęśliwą bezdzietną z wyboru mężatką, lekko uzależnioną od internetu. Z wykształcenia jestem filolożką polską. Pracuję w sektorze pozarządowym, czasem tłumaczę. Przez większą część roku pogrążam się w myśleniu o wakacyjnych podróżach. Bywam pracoholiczką. W wolnych chwilach (tzn. niby kiedy to jest??) moderuję forum "Fitness" na portalu Wizaż.pl.

Twoje życiowy pasje

Rower jest moim standardowym środkiem transportu, więc nie myślę o tym w kategoriach sportu i hobby, ale wyprawy rowerowe są moją i męża pasją, podobnie jak podróże w ogóle i fotografowanie różnych mniej i bardziej przypadkowych miejsc. Oboje też praktykujemy jogę. Moją wielką pasją jest oglądanie filmów kryminalnych, thrillerów i horrorów :)

Sport w twoim życiu – zarówno ten aktywny, jak i ten pasywny

Uprawiam rekreacyjnie kulturystykę i biegam, okresowo grywam w tenisa stołowego. Lubię pływać, ale na basen chodzimy bardzo nieregularnie.

Czy biegałaś do tej pory? I jak się z tym czułaś (z bieganiem albo z niebieganiem)?

Biegać zaczęłam w 2005 roku. Biegam niespiesznie i bez przesady, ale z przekonaniem, że warto. Najczęściej po 3-5 razy w tygodniu, czasem z planem średniookresowym, czasem po prostu uprawiam spontaniczny jogging przez parę tygodni. Czasem biorę udział w biegach ulicznych, ale raczej dla zabawy, a nie dla rekordów czasowych. Plany życiowe obejmują przebiegnięcie maratonu przed czterdziestką.

Boisz się tego, co Cię czeka w ramach naszego projektu?

Szczerze mówiąc, boję się, że w planowaniu biegów w lutym i marcu staram się znaleźć pretekst, żeby odkleić się od roboty, której mam chwilowo o wiele za dużo... Boję się też, czy w dniu półmaratonu nie złapię lenia i nie będę żałować, że się zapisałam.

Czy jesteś przygotowana na trudności - na przykład na to, że czasami ciężko będzie zmusić się do treningu?

Nie przeraża mnie to specjalnie. Prowadzę zrównoważony tryb życia i w sposób zrównoważony trenuję. Mam poczucie, że znam i rozumiem swój organizm, umiem odróżnić lenistwo od potrzeby odpoczynku.

Wierzysz w sukces?

Nie nastawiam się na życiówki, bardziej chodzi mi o psychiczne przygotowywanie się maratonu. Przebiec - przebiegnę :) Mam nadzieję, że to będzie dodatkowa motywacja do bardziej precyzyjnego planowania treningów.