Pacemakerzy

Jak co roku grupa pacemakerów będzie pomagać pozostałym zawodnikom w utrzymaniu odpowiedniego tempa od startu do mety. W tym roku będą oni prowadzić na następujące czasy: 1:25:00, 1:30:00, 1:40:00, 1:50:00, 2:00:00, 2:15:00. Uwaga – pacemakerzy będą prowadzić zawodników na wynik liczony od strzału startera (brutto).

Uwaga: Każdy z pacemakerów przed startem będzie wyposażony w tabliczkę z czasem i w widoczny do końca biegu balonik. Aby biec za "zającem" nie są wymagane zapisy, wystarczy się za nim ustawić.

 


Krzysztof Lisak
1:25:00 Jestem członkiem Klubu OTK Rzeźnik. Informatyk, przewodnik górski. Ukończone 11 półmaratonów (życiówka 1:16:41, Wiązowna 2010), 8 maratonów, 3 ultra. Na Półmaratonie Warszawskim po raz trzeci, tym razem będę ćwiczył tempo 4:01 min/km przed wiosennym maratonem, tak więc będzie dobra okazja, żeby pomóc innym w pokonaniu półmaratonu w czasie 1:25.

Marcin Kosmalski
1:30:00 Mam 25 lat. Pracuje jako projektant i programista w branży bankowej. Poza zagadnieniami związanymi z zawodem interesuje się lekkoatletyką, a szczególnie biegami długodystansowymi. Moja przygoda z bieganiem zaczęła się na dziesiątym semestrze studiów, kiedy mogłem wreszcie oderwać się na trochę od komputera. Od tamtej pory minęło już ponad 2 lata. W tym czasie ukończyłem dwa maratony. W zeszłym roku pobiegłem w maratonie warszawskim i osiągałem czas 3:06h. Obecnie skupiam się na krótszych dystansach ale planuje jeszcze wrócić do maratonu. Okazjonalnie pomagam znajomym biegaczom w osiągnięciu zamierzonego wyniku prowadząc ich w półmaratonach.

Michał Łubian
1:40:00 Jestem byłym nauczycielem. Liczba ukończonych maratonów przewyższyła mój już wiek. Wyznaję zasadę, że bieganie to nie wszystko - jest jeszcze rower i pływanie. Nieprzerwanie od 2005 roku jestem pacemakerem na Maratonie Warszawskim na czas 3.45. Mój rekord życiowy w półmaratonie to 1.26.

Adam Doliński
1:50:00 Do dnia dzisiejszego ukończyłem 36 półmaratonów, choć każdy następny jest dla mnie tym pierwszym. Obecnie biegam dla przyjemności, na życiówki przyjdzie jeszcze dobra pora. Czasem nieformalnie prowadzę grupy na określony czas (ostatnio na półmaratonie w Wiązownej na czas 1:45), trzeba wspomóc innych w walce z własnymi celami wynikowymi. W Warszawie biegam dość regularnie, póki co na miarę swoich możliwości, zwykle z uśmiechem na twarzy. A jak nie biegam to lubię długie spacery lub pomagam na tyle ile mogę w organizacji takich imprez sportowych.

Radek Kobierski
2:00:00 Przygodę z bieganiem rozpocząłem w 2006 r. Wciąż pamiętam pierwszy "trening", kiedy po 5 minutach musiałem położyć się w parku na ławce, ponieważ świat zaczął wokół dziwnie wirować. Bieganie jest dla mnie formą relaksu, okazją do sprawdzenia swoich mocnych stron oraz poznania miejsc w których biegam. Z perspektywy biegacza poznałem do tej pory kilkanaście miast w Polsce i Europie. Na buty zawsze znajdzie się miejsce w plecaku lub walizce. Moim biegowym marzeniem i planem, oprócz pobicia bariery 3g w maratonie, jest pobiegnięcie w maratonach we wszystkich europejskich stolicach (na razie udało mi się w 7). Swoją pasją zaraziłem już kilkoro znajomych oraz żonę - mojego najwierniejszego kibica na trasach. Poza bieganiem bardzo lubię chodzić po Tatrach. 28 marca będę miał przyjemność poprowadzić grupę na 2g. Do zobaczenia na starcie.

Marcin Bryl
2:15:00 Nazywam się Marcin i mam 30 lat. Biegam od około sześciu. Początkowo tak po prostu,  dla zdrowia i kondycji, bez celów sportowych. Od 3 lat już regularnie, z planami treningowymi i startami w rożnych biegach masowych. Jak do tej pory udało mi się ukończyć dwa pełne maratony oraz kilka półmaratonów i innych biegów na krótszych dystansach. Tak jak wszystkim biegaczom pokonywanie kilometrów sprawia mi wielką frajdę a start w samych zawodach jest prawdziwą wisienką na torcie. W tym roku w 5. Carrefour Półmaratonie Warszawskim pobiegnę jako pacemaker na czas 2:15. Myślę, że w "mojej" grupie większość będą stanowić półmaratonowi debiutanci lub mniej doświadczeni biegacze. Postaram się tak poprowadzić bieg, abyśmy w komplecie i w założonym czasie dotarli do mety. Razem damy radę. Do zobaczenia na starcie!